|
|
 |
 |

Lista olimpijczyków reprezentujących Zespół Szkół w Kietrzu na Olimpiadach Geograficznych w latach 1988 – 2008. opiekunowie mgr Aleksandra Cioch i mgr Włodzimierz Sowa.
1. XIV Olimpiada Geograficzna - Legnica 1988r
- Ireneusz Sałek
2. XVII Olimpiada Geograficzna - Milicz 1991r
- Tomasz Makarski
3. XVIII Olimpiada Geograficzna i I Olimpiada Nautologiczna - Jelenia Góra 1992r
- Andrzej Kuśnierski
4. XXI Olimpiada Geograficzna i IV Olimpiada Nautologiczna - Nysa 1995r
- Andrzej Czajkowski
- Katarzyna Aleksiejewicz
- Marta Kwaśnik
5. XXIII Olimpiada Geograficzna i VI Olimpiada Nautologiczna - Jelenia Góra 1997r
- Aleksandra Sowa
6. XXIV Olimpiada Geograficzna i VII Olimpiada Nautologiczna - Głogów 1998r
- Aleksandra Sowa
7. XXV Olimpiada Geograficzna i VIII Olimpiada Nautologiczna - Wałbrzych 1999r
- Adam Bołomchała
- Paweł Duda
8. XXVI Olimpiada Geograficzna i IX Olimpiada Nautologiczna - Grodków 2000r
- Paweł Duda
9. XXVII Olimpiada Geograficzna i X Olimpiada Nautologiczna - Oborniki Śl. 2001r
- Łukasz Gil
10. XXVIII Olimpiada Geograficzna i XI Olimpiada Nautologiczna - Bogatynia 2002r
- Grubski Paweł
- Górecka Marta
11. XXX Olimpiada Geograficzna i XIII Olimpiada Nautologiczna - Wałbrzych 2004r
- Lewańczuk Marcin
12. XXXI Olimpiada Geograficzna i XIV Olimpiada Nautologiczna - Opole 2005r
- Lewańczuk Marcin
13. XXXII Olimpiada Geograficzna i XV Olimpiada Nautologiczna - Oleśnica 2006r
- Anna Ognista
14. XXXIII Olimpiada Geograficzna i XIV Olimpiada Nautologiczna - Jelenia Góra 2007r
- Dorota Kudyba
15. XXXIV Olimpiada Geograficzna i XV Olimpiada Nautologiczna - Polkowice 2008r
- Dorota Kudyba
16. XXXV Olimpiada Geograficzna i XVI Olimpiada Nautologiczna - Bystrzyca Kłodzka 2009r
- Dorota Kudyba
- Katarzyna Duda
Uczniowie ci wzięli udział w eliminacjach okręgowych z wyjątkiem:
- Katarzyny Aleksiejewicz
- Marty Kwaśnik
- Łukasza Gila
- Grubskiego Pawła
- Góreckiej Marty
- Joanny Ognistej
Prace ich nie uzyskały akceptacji Komitetu Okręgowego Olimpiady Geograficznej we Wrocławiu.
Największe sukcesy w dziejach szkoły odnieśli natomiast uczniowie:
Adam Bołomchała, 13 miejsce w okręgu, 9 miejsce w województwie opolskim. 1999r
Marcin Lewańczuk, 14 miejsce w okręgu, 7 miejsce w województwie opolskim. 2004r
Marcin Lewańczuk, 13 miejsce w okręgu, 6 miejsce w województwie opolskim. 2005r
Wspomnienia olimpijczyków
Olimpiada Geograficzna Opolu
W dniach 21 - 23 stycznia 2005 roku odbyły się w Opolu zawody okręgowe kolejnej, już XXXI, Olimpiady Geograficznej i XIV Nautologicznej, w których uczestniczyli uczniowie
W I etapie XXX Olimpiady Geograficznej i Nautologicznej uczestniczyło 293 osoby, z tego
|
Marcin Lewańczuk i komisja olimpiady geograficznej |
z Opolszczyzny 65. Zawody II etapu obejmowały egzamin pisemny, składający się z czterech podejść oraz egzaminu ustnego, podczas którego zawodnik musiał odpowiedzieć na wylosowane pytania. Egzamin pisemny wyłonił 18 najlepszych zawodników, wśród których znalazło się 8 przedstawicieli Opolszczyzny.
Są to : Rafał Kozioł i Paweł Szaniuk z I LO w Kluczborku; Daniel Felder i Rafał Miśta z II LO w Opolu; Danuta Wolny i Agata Darska z LO w Oleśnie: Marcin Lewańczuk z naszej Szkoły; Krzysztof Lazarowicz z ZSO w Nysie
Wśród sponsorów Olimpiady znalazły się też firmy działające na terenie Miasta i Gminy Kietrz . Welur – Matt,
Kombinat Rolny Kietrz oraz nasza szkoła

|
Macin Lewańczuk XXXI Olimpiada w Opolu Z opiekunami grupy opolskiej |
Olimpiada w Oleśnicy
W dniach 20 do 22 stycznia 2006 w Oleśnicy odbył się II etap olimpiady geograficznej.
Jak tam było opowie uczestniczka tegorocznej olimpiady Ania:
...
|
Anna Ognista z profesorem W.Sową |
Jadąc do Oleśnicy najbardziej bałam się tego, że spotkam tam zakręconych ludzi takich prawdziwych pasjonatów, którzy świata poza geografią nie widzą oraz, że wszędzie będzie panowała atmosfera typowo naukowa. Miałam też obawy, co do poziomu wiedzy, jakim będą się odznaczać uczestnicy (tego chyba każdy się boi niezależnie, w jakiej olimpiadzie bierze udział!). Okazało się jednak inaczej... już wchodząc do pokoju i przedstawiając się pierwszym współlokatorkom wiedziałam, że to niezłe agentki :o)). Pierwszego wieczoru rozmawiałyśmy o naszych zainteresowaniach, pasjach, poglądach…oczywiście powtarzając geografię, bo już następnego dnia miała się odbyć trzygodzinna, pisemna część egzaminu. Pewność, że Afryki nie będzie okazała się zgubna. Już w pierwszym arkuszu pojawiła się mapka Czarnego lądu z
kilmatogramami. Do olimpiady powtórzyłam całą geografie fizyczną i niestety nie było żadnego pytania z tej dziedziny :-( Troszkę się zdziwiłam, gdy zobaczyłam wszystkie pytania…tak faktycznie to pytań z samej geografii było niewiele. Pojawiły się natomiast takie pytania jak np.: jak powstaje dziura ozonowa, jak nazywa się skorupiak, który jest pokarmem wielorybów czy jak nazywa się największa małpa człekokształtna. Jak widać są to raczej pytania z pokrewnych przedmiotów: biologii i ekologii. Poza tym większość pytań to testy jednego wyboru, prawda-fałsz, tak-nie. Wieczorem, podczas kolacji podane zostały nazwiska osób, które przeszły do części ustnej egzaminu. Żadna z nas nie dostała się dalej…jedna dziewczyna była zawiedziona, inna zdziwiona, ale tak naprawdę każdy uczestnik olimpiady powinien być dumny z siebie, przecież na 149 prac W tylko 53 (z dwóch województw) dostały się do II etapu w Oleśnicy.
Sama Oleśnica to stare, lecz piękne miasto. Mieliśmy okazję zwiedzić bazylikę, która kryje w sobie wiele tajemnic, bibliotekę łańcuchową z cennymi zabytkami literatury. Byliśmy także na koncercie orkiestry dętej w zamku (dość osobliwe dźwięki).
W niedzielę odbyły się eliminacje ustne. Padły takie pytania jak: odwzorowanie Mercatora, sfery oświetlenia Ziemi czy monsuny. Należy przyznać, że od strony organizacyjnej olimpiada była świetnie przygotowana… wszystko dopięte na ostatni guzik.
Wracając pociągiem do domu zdałam sobie sprawę, że to nie wynik jest najważniejszy … ważna jest wiedza, jaką się posiada, kolejne doświadczenia, które wpisały się w kartę życia, nowe znajomości…
Gorąco zachęcam do brania udziału w olimpiadach nie tylko tych, którzy chcą sprawdzić poziom swojej wiedzy, ale i tych, którzy pragną zobaczyć nowe miejsca, poznać ciekawych ludzi, zawrzeć kolejne znajomości.
Olimpiada w Jeleniej Górze
|
Dorota Kudyba wraz z opiekunem profesorem W.Sową |
W dniach 19 do 21 stycznia 2007 w Jeleniej Góry odbył się II etap olimpiady geograficznej.
Jak tam było opowie uczestniczka olimpiady Dorota:
Szczerze powiedziawszy – nie chciało mi się jechać. Obawiałam się, że wszyscy będą przebywać tylko w swoich gronach. Jednak, jak weszłam do swojego sześcioosobowego pokoju, przekonałam się, że nie tylko ja przyjechałam sama ze szkoły. Dziewczyny były bardzo fajne, wieczorem poszłyśmy coś przekąsić na mieście. Po powrocie do bursy wszystkie od razu otworzyły atlasy i zaczęły zakuwać. Straszne!!!!! Ja pro forma również go wyciągnęłam z plecaka, ale wkrótce stwierdziłam, że będzie to, co ma być.
W sobotę rano poszliśmy do szkoły na konkurs. Zatkało mnie jak zobaczyłam pierwszą część. Wszystko z Polski!! Niestety akurat tego sobie nie powtarzałam!! Jakoś przebrnęłam przez konkurs, po którym pojechaliśmy na wycieczkę do Szklarskiej Poręby do starej chaty walońskiej i Centrum Karkonoskiego Parku Narodowego. Wyprawa była bardzo ciekawa, ale moje buty były w żałosnym stanie…: )
Wieczorem wywiesili wyniki. Byłam z siebie zadowolona, gdyż przed, w czasie i po konkursie nie stresowałam się przesadnie. Nie żałuję, że pojechałam i wszystkich zachęcam do wzięcia udziału w podobnych wycieczkach, a przede wszystkim do bezstresowego podchodzenia do konkursów i sprawdzianów!
Olimpiada w Polkowicach
W dniach 25 – 27 stycznia 2008 r. wzięłam udział w XXXIV Olimpiadzie Geograficznej i XVII Olimpiadzie Nautologicznej (etap okręgowy), która odbyła się w Polkowicach. Pojechałam tam wraz z
Panem mgr Włodzimierzem Sową, który przez cały pobyt dzielnie mnie wspierał i odstresowywał : ) Warunki zakwaterowania były świetne – mieszkałam w dwuosobowym pokoju w hotelu, w którym mogłam darmowo korzystać z aquaparku! W sobotę rano odbyła się pisemna część olimpiady, a po południu zwiedzaliśmy Zakład Wzbogacania Rud w Lubinie. Wieczorem obejrzeliśmy zabawny i interesujący spektakl teatru „Anty – dotum” Zespołu Szkół w Polkowicach. Niestety po nim przyszedł czas na kolejny, jak dla mnie jeszcze gorszy, stres – wyniki. Okazało się , że uzyskałam 52% i zajęłam 26. miejsce na 54 uczestników. Nie przeszłam do finału zawodów, czyli części ustnej, który odbył się w niedzielę rano, ale, jako publiczność, mogłam obserwować zmagania przed jury. Przed południem wyjechałam z Polkowic, ale (niestety) do domu dotarłam dopiero wieczorem...To jednak był nieważny szczegół, który nie zepsuł mi humoru. Tak więc było super i bardzo się cieszę, że mogłam zdobyć kolejne doświadczenie, poznać nowych, ciekawych ludzi, w tym prawdziwe „mózgi” i, oczywiście, popływać w basenie w aquaparku : )
Olimpiada w Bystrzycy
W dniach 16
– 18 stycznia 2009 odbyła się XXXV Olimpiada Geograficzna i XVIII Olimpiada
Nautologiczna w Bystrzycy Kłodzkiej.

Tegoroczna olimpiada była już moją trzecią , więc byłam już oswojona ze
stresem i szczególną atmosferą inteligencji i nauki. Cieszyłam się, że nie
byłam jedyną reprezentantką szkoły. Wraz ze mną brała udział w olimpiadzie
Kasia Duda. Do Bystrzycy dojechaliśmy późno ale (na szczęście) zdążyliśmy na
kolację. Wieczorem maleńki relaks (karty) i powtórka przed snem z map. W
sobotę rano przystąpiliśmy do pisania. Tegoroczne pytania były dla mnie
ogromnym zaskoczeniem – całkowicie nie trafiłam z przygotowaniami.

Pojawiły
się obliczenia których długo nie było oraz minerały , które były rok temu.
Niestety komisja nie
uprzedziła nas o minusowych punktach. Po obiedzie pojechaliśmy zwiedzać
Jaskinię Niedźwiedzią w Kletnie.
Wycieczka bardzo mi się spodobała, była ciekawa i mogłam się również
zrelaksować. Wieczorem pojechaliśmy na koncert uczniów ze Szkoły Muzycznej
stopnia a potem wróciliśmy do szkoły na ogłoszenie wyników.
Następnego
dnia odbył się kolejny etap olimpiady oraz uroczyste wręczenie nagród.
Cóż, może
nie osiągnęłam tego, po co pojechałam na olimpiadę, ale nie żałuję, że tam
byłam (mimo iż przez wyjazd nie poszłam na studniówkę). W Bystrzycy bardzo
miło spędziłam czas, mogłam poznać innych uczestników, spotkać się ze
znajomymi z zeszłego roku, ale przede wszystkim poznać się lepiej z Kasią i
Panem Sową.

W dniach 25 – 27 stycznia
2008 r. wzięłam udział w XXXIV Olimpiadzie Geograficznej i XVII Olimpiadzie
Nautologicznej (etap okręgowy), która odbyła się w Polkowicach. Pojechałam
tam wraz z Panem mgr Włodzimierzem Sową, który przez cały pobyt dzielnie
mnie wspierał i odstresowywał : ) Warunki zakwaterowania były świetne –
mieszkałam w dwuosobowym pokoju w hotelu, w którym mogłam darmowo korzystać
z aquaparku! W sobotę rano odbyła się pisemna część olimpiady, a po
południu zwiedzaliśmy Zakład Wzbogacania Rud w Lubinie. Wieczorem
obejrzeliśmy zabawny i interesujący spektakl teatru „Anty – dotum” Zespołu
Szkół w Polkowicach. Niestety po nim przyszedł czas na kolejny, jak dla mnie
jeszcze gorszy, stres – wyniki. Okazało się , że uzyskałam 52% i zajęłam 26.
miejsce na 54 uczestników. Nie przeszłam do finału zawodów, czyli części
ustnej, który odbył się w niedzielę rano, ale, jako publiczność, mogłam
obserwować zmagania przed jury. Przed południem wyjechałam z Polkowic, ale
(niestety) do domu dotarłam dopiero wieczorem...To jednak był nieważny
szczegół, który nie zepsuł mi humoru. Tak więc było super i bardzo się
cieszę, że mogłam zdobyć kolejne doświadczenie, poznać nowych, ciekawych
ludzi, w tym prawdziwe „mózgi” i, oczywiście, popływać w basenie w aquaparku
: )
|
 |

|
|